Plan dnia według Bohemy
Co będziesz robić w weekend? W Bohemie planujesz dzień XIX-wiecznego artysty. Niby układasz karta do karty, tak by wyciągnąć jak najlepszą zgodność ikon i skillów... Ale wychodzi z tego konkretny harmonogram dnia. Jako że rusza weekend, mamy dla Ciebie trzy propozycje, jak go spędzić. Oto propozycja dla...
...dla artysty-pracusia z tendencją do zapominania się w twórczym szale: Rano rzetelna praca, bo arcydzieła same się nie stworzą, potem obsesyjne akty twórcze, a wieczorem szybki wypad na miasto z płomienną przemową i noc poświęcona farbom i blejtramom. Tylko ostrożnie z tym absyntem!
...dla zapamiętałego romantyka z sercem pełnym Kochania: Poranek w odmętach rozpaczy przegnanej w końcu rzęsistymi łzami. Południe spędzone na zbieraniu się kawałek po kawałku. I wieczór: nowa muza, nowa miłość, nowe motylki w brzuchu!
...dla kogoś, kto po prostu potrzebuje odsapnąć: Wypad nad jeziorko bez smartfona i social mediów (wszak to końcówka XIX wieku!). Potem obiad w dobrym towarzystwie, rozgadany wieczór i wreszcie totalne zniknięcie dla wszystkich razem i każdego z osobna, całkowite "Nie ma mnie!".
Wszystkie te układy są zupełnie sensownymi przykładami autentycznej rundy. Każdy przyniósłby jakieś 7 punktów Inspiracji, za które można by kupić nowe, lepsze karty do ułożenia jeszcze wydajniejszych/romantycznych/odprężających dni.
W rozgrywce w Bohemę warto zerknąć, co też układa się z zagranych kart. Dobrze czasem pochwalić się swoim dniem innym graczom: to opcjonalny, ale super klimatyczny krok rundy.
Celowo też dobraliśmy tu takie co grzeczniejsze przykłady... Paryska Bohema to nie wieczorynka dla dzieciaków ;)
Tekst: Rafał Szyma



